Mitologia grecka w XXI wieku, czyli seria "Percy Jackson i bogowie olimpijscy".

 


Wyobrażaliście sobie kiedyś, co by było, gdyby jedno z waszych rodziców było greckim bogiem? Moim zdaniem byłoby naprawdę super - mega wypasiona chata na Olimpie, nieśmiertelność, możliwość wyglądania, jak się chce, totalnie kozackie możliwości, a w tym wszystkim ja, jako córka boskiej osoby. Niepoważna recenzentka - heroska, ratująca świat przed potworami i zsyłająca je do Domu Hadesa.

 Na co dzień nie jestem marzycielką. Moi znajomi, najbliższa rodzina, przyjaciele zazwyczaj mówią, że jestem osobą twardo stąpającą po ziemi, wiedzącą czego chce i dążącą do osiągnięcia zamierzonego celu (nie zawsze). Niestety, kiedy przyjdzie mi do zagłębienia się w jakąkolwiek serię książkową to odpływam całkowicie i jestem pewna, że nie tylko ja tak mam. Myślę, że sposób, w jaki książki oddziałują na człowieka jest bardzo bezpiecznym uzależnieniem, jeśli pozwolicie mi to tak nazwać. Sprawiają, że przenosimy się w świat o wiele bardziej kolorowy od tego, w którym dane jest nam żyć. Rozejrzyjcie się. Prawdopodobnie większość z was siedzi teraz sama w swoim własnym zaciszu lub jedzie na ważne lub mniej ważne spotkanie - może z pracodawcą albo na co tygodniowe spotkanie z przyjaciółką, żeby się podzielić najnowszymi wiadomościami, jak to, że Karolina jest w ciąży, Elżbieta bierze ślub, a Martyna po raz drugi się rozwodzi. Każdy z nas zamknięty jest w swoim własnym codziennym życiu, które właściwie cały czas się powtarza. Dlatego książki są naprawdę ważnym elementem życia, bo dzięki nim rozwijamy się, swoją pamięć, wyobraźnię oraz zasób słownictwa. Moim zdaniem ludzie, którzy nie wyrobili w sobie nawyku czytania powinni zaczynać od literatury skierowanej dla najmłodszych, która sprawia, że jednak nasza wyobraźnia zacznie pracować na wyższych obrotach, niż dotychczas pracowała. Oczywiście nie mówię tu o bajkach Jana Brzechwy albo "Ani z Zielonego Wzgórza", choć uważam, że jest to seria godna polecenia dla osób w każdym wieku, ale mam na myśli "Harry'ego Pottera" autorstwa J.K.Rowling lub serię "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" Ricka Riordana. Tą drugą oczywiście się dziś zajmiemy.


Fanart Percy Jackson

 Chciałam przed chwilą napisać "Przenieśmy się więc do świata Percy'ego Jacksona", ale właściwie cała akcja rozgrywa się w świecie współczesnym, dokładnie w Stanach Zjednoczonych. Pewnie osoby, które nie czytały Percy'ego zastanawiają się teraz jak to możliwe, że połączono XXI wiek ze starożytnością. Już wam mówię całą ideę tej książki. Percy Jackson był półbogiem, herosem, którego matka była śmiertelniczką, a Posejdon boskim ojcem. Rick Riordan jest genialnym autorem. Stworzył coś, na co większość w ogóle by nie wpadła, bo połączenie współczesności z mitologią grecką wymaga ogromnej wiedzy o mitach oraz siedzenia w temacie. Cała seria nie powstałaby, gdyby wujek Rick (jak nazywaja go fani serii) nie miał syna, który miał ADHD oraz dysleksję. Oryginalna postać Percy'ego więc była zainspirowana zmaganiami  syna w szkole. Haley Riordan w momencie, gdy w podstawówce przerabiał mitologię grecką poprosił ojca o opowiadanie mu bajek na dobranoc oparte właśnie na tych mitach, a gdy Rickowi skończyły się pomysły zasugerował, żeby wymyślił własne historie. *

Na fanarcie możemy zauważyć głównych bohaterów:
(od lewej) Grover Underwood, Annabeth Chase oraz Percy Jackson.

W serii znajduje się 5 książek:

- Złodziej pioruna
- Morze potworów
- Klątwa Tytana
- Bitwa w Labiryncie 
- Ostatni Olimpijczyk

Początkowo na mojej półce znajdował się tylko "Złodziej pioruna" i szczerze powiedziawszy nie spodziewałam mnie, że ta seria mnie tak wciągnie. Przeczytałam ją w niecałe półtora tygodnia, co mogliście zauważyć na moim Instagramie, bo tam wstawiam całą relację na temat książek. Wiele osób, które mi ją polecały mówiły mi, że jest podobna do Harry'ego Pottera, ale ja mogę stwierdzić, że nie ma między nimi ŻADNEGO podobieństwa. Mogłabym nawet rzec, że jest o wiele lepsza od Harry'ego, co możemy już zauważyć po innym autorze. Całą książkę czyta się bardzo szybko, bo wujek Rick ma lekkie pióro, jak to się mówi.

Obejrzałam kiedyś film dokumentalny o serialu "La casa de papel" (Dom z papieru), w którym zostały powiedziane bardzo ważne słowa. Bohaterzy różnych tekstów kultury są kreowani w taki sposób, aby jak najbardziej utożsamić daną postać z czytelnikiem. Dlatego właśnie, czytając książkę lub oglądając film będziemy zżywać się i jak najbardziej upodabniać z postaciami, biorącymi udział w rozgrywanej historii. Wpływa to w dobrym znaczeniu na naszą psychikę. Jest to coś normalnego, naturalnego i możemy powiedzieć, że mało świadomego.

Chyba każdy z nas choć raz w życiu przeczytał taką książkę albo obejrzał serial, po którym później przez tydzień nie mógł się pozbierać, bo musiał wrócić do własnego świata. Tak właśnie ja się czułam. Postacie w książce były bardzo barwne, dające dużo rozrywki, inteligentne i nie odbiegały od normalnych ludzi, co uważam za duży plus. Czasem możemy spotkać się z bohaterami, którzy są wyssani z palca. Posiadają tyle dobrych cech, ile można wcisnąć, a niestety to nie jest ciekawe, jednak oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić.



Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że Rick Riordan wykonał kawał dobrej roboty. Jednak wiecie co jest najlepsze? Chyba zawsze będzie dla mnie imponujące to, jak autor przedstawia swoich bohaterów, a czytelnicy mają ten sam obraz człowieka przed swoimi oczami. Jeśli nie wierzycie mi to odsyłam was na Pinteresta. Proszę wpiszcie w lupkę "Percy Jackson" (albo nie róbcie tego, jak nie chcecie sobie spojlerować)  Wyskoczy wam tak samo wyglądający Perseusz na każdym obrazku, ale zauważcie, że spod kredek innych artystów. To jest piękne.

Opis 1 tomu:

"Co by było, gdyby olimpijscy bogowie żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali się w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogliby wyrosnąć wielcy herosi – jak Tezeusz, Jazon czy Herakles? Jak to jest – być takim dzieckiem? To właśnie przydarzyło się dwunastoletniemu Percy’emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyruszył w niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną „broń masowego rażenia” – należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy wcześniej nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed…
Ale o tym przeczytasz w książce!"

Bohaterowie:

- Percy Jackson - według mnie w tej serii jest fajtłapą i osobą w czepku urodzoną. Z wielu sytuacji nie zdawał sobie sprawy i prawdopodobnie by nie przeżył, gdyby nie była przy nim Annabeth i Grover. Jest on jednym z moich ulubionych bohaterów książkowych. Jego poczucie humoru zawsze mnie rozbawiało. Na przykład, jak wysłał pudełko zaadresowane na Olimp, w którym była gło... aahh, niestety nie mogę wam tego zdradzić, Zeus mi zabronił. 

- Annabeth Chase - nie znajdziecie bardziej odważnej osoby od niej na tym świecie. Jest najbardziej zaradną i obeznaną osobą w serii. Dar planowania, zaciętości i walki ma oczywiście po swojej boskiej matce. Jest jedną z moich ulubionych damskich postaci książkowych.

- Grover Underwood - śmieszny satyr, który w każdym momencie gra na swoich piszczałkach. Oczywiście wszystkich to denerwuje, ale na końcu naprawdę się przydadzą! To on był pierwszym przyjacielem Percy'ego ze szkoły.

Byli tez inni bohaterowie: Thalia Grace, Luke Castellan, Nico i Bianca di Angelo, Chejron, Dionizos i inni, ale nie chcę wam spojlerować, sami musicie ocenić czy warto przeczytać.

Generalnie jest to moja ulubiona seria książkowa, a muszę wam przypomnieć, że nienawidzę ich, nigdy  nie potrafię przeczytać do końca. Aktualnie idzie już do mnie 3 seria od Ricka Riordana i jestem pewna, że na tym się nie skończy. 

Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że trzymacie się dzielnie i do zobaczenia w Obozie Herosów lub na Olimpie, prawda? W Szczecinie powstał najwyższy budynek w całym mieście nazwany "Hanza Tower" i jestem pewna, że winda na Olimp właśnie jest w tamtym miejscu :)


* Informacje zaczerpnięte z Wikipedii

Wszystkie zdjęcia są ogólnodostępne, wzięte z Pinteresta. Starałam się brać z podpisami, ale na głównej na pewno je wyłapiecie.

Komentarze

  1. Ahhhh jak się cieszę że pokochałaś serię o Percym ❤️ i wujka Ricka, ja go poznałam przez film. Lubię ekranizacje ale traktuje je totalnie oddzielnie i staram się nie łączyć z książkami (po co mam się denerwować) 😁 Kiedy zaczęłam przygodę z Riordanem była tylko seria Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, dostałam całą na urodziny w roku 2012 (tak mi się wydaje, na pewno nie później) obecnie mam 30 książek wujka Ricka. Na każdy nowy tom od Riordana musiałam czekać. Czekam z niecierpliwością na serial i mam wielką nadzieję że realizacja i dobranie obsady spełnią oczekiwania wszystkich fanów Percy'ego. Planuje zrobić reread serii żeby móc przeczytać Apollo. Co śmieszniejsze każda książkę zamawiałam żeby doszła do mnie w dniu premiery. (a zdarzało się że nawet przyszła dzień przed 😁) Jednak cała seria Apolla stoi nietknięta 😅
    Wszystkie dodatki polecam z całego serduszka a Bogowie Olimpijscy według Percy'ego Jacksona to jest po prostu złoto i diamenty ❤️
    Chyba skusze się też na serię o egipskiej mitologii bo w sumie nie mieć całej kolekcji wujka Ricka to chyba będzie wstyd.
    PS. Super post ❤️
    ~Niewi z TT

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty